Samotna matka – wstyd czy bohaterstwo?

Dostaję od Was codziennie po kilka wiadomości z zapytaniem; Jak sobie radzę, skąd biorę siły i czy jestem szczęśliwa, będąc samotną matką w tak młodym wieku. Postaram się Wam odpowiedzieć na wszystkie pytania w tym poście.

Mając 20 lat i ogromny bagaż doświadczeń uodporniłam się na wiele spraw i do wszystkiego podchodzę sceptycznie. Życie samotnej, młodej mamy nie jest usłane różami, ale też nie jest złe. Uwierzcie mi na słowo. Pytałyście, czy jestem sama z wyboru, czy też z przymusu. Sama nie wiem. Nie umiem dobrze odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony, nie wiedziałam, że moje życie się tak potoczy i spotka mnie taki zawód miłosny. Inaczej to sobie wszystko wyobrażałam. Jednak nie zawsze wszystko jest po naszej myśli.

O swoim samotnym macierzyństwie dowiedziałam się miesiąc przed porodem. Do 8 miesiąca byłam szczęśliwą narzeczoną oczekującą synka. Tak, to straszne, wiem. Miałam mało czasu,  aby się pogodzić. Zostałam postawiona pod faktem dokonanym. Żyłam w związku na odległość, więc do tęsknoty i spotykania się raz w miesiącu byłam przyzwyczajona. W myślach sobie tłumaczyłam, że ta rozłąka po prostu jest dłuższa, Ale nie na zawsze. Było mi z tym lepiej.

Nie wiem jak jest u Was, ale ja nie mogę powiedzieć, że zostałam sama. Opoką i największym wsparciem są dla mnie rodzice i bliscy. Nie jestem samotna, mam też synka, który kocha mnie nad życie. A więc – jestem TYLKO albo aż bez partnera. Nie czuję się gorsza. Mam trudny charakter i życie ze mną jest naprawdę bardzo ciężkie i uciążliwe. Zawsze muszę postawić na swoim i walczę o to jak lwica. Podobno byczyce tak mają.

Najważniejsze w tej całej sytuacji to dobre nastawienie. Tak wiem, Jak można myśleć pozytywnie w takim momencie, kiedy jest strach przed porodem lub też przed wychowaniem brzdąca i byciu rodzicem w pojedynkę. Mamusia musi być dla dziecka i ojcem i matką, to ciężkie, ale do zrobienia. Lepiej, Jak dziecko ma jednego rodzica niż OJCA, bo na miano taty taki człowiek sobie nie zasłużył. Pomyślcie sobie w tym momencie, czy chciałybyście trwać w toksycznym związku? Kłótnie przy dziecku to nie jest dobre rozwiązanie. Nie wspomnę o sprzątaniu, obiadkach dla męża i zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych. Gdzie w tym wszystkim jest czas dla siebie, radość z macierzyństwa i odpoczynek? Nie ma! Nie dogodzisz chłopu, kłótnia murowana! Ba! Jeszcze Ci zarzuci, że złą matką jesteś!

Według mnie, samotne matki to cholernie twarde i silne babki. To one są autorytetem dla swoich dzieci, i to one są nauczycielem, przyjacielem, kucharką, sprzątaczką, nauczycielką, taksówką i żywicielem rodziny. Szacunek dla nas! Jesteśmy niezniszalne!

Kochane, Nie załamujcie się, bądźcie z siebie dumne! Ta mała istotka ciągle na Ciebie patrzy, to z Ciebie bierze przykład i to Ty ją możesz uszczęśliwić! Nie słuchajcie innych, ludzie będą gadać. Gadali i nawet po śmierci będą gadać, bo taka ich natura. Ja akurat plotki lubię, dużo się z nich o sobie dowiem i wiem, że moje życie jest bardzo interesujące, skoro jestem na językach tylu ludzi.

Reasumując, nigdy, pod żadnym pozorem nie wolno Wam zostać z tym wszystkim samym. Jeśli nie macie do kogo się zwrócić, pójdźcie do psychologa. Rozmowa daje cholernie dużo, czasem nawet zmienia tok myślenia. I pamiętajcie, to Wy dajecie z siebie MAX i to wy możecie być z siebie dumne! Zróbcie to dla Waszych dzieci! Strach jest tylko na początku, potem to szczęście i sama radość ☺ W końcu obok nas jest cząstka nas samych.

Czy na tych zdjęciach widać, abym była nieszczęśliwa? Odkąd zostałam mamą jestem spełniona i odnalazłam prawdziwe „ja”. Kocham to, kocham być mamą!

Dziękujemy firmie OHSHOP za prześliczne koszulki, Zapraszamy na ich stronę ❤

Dwa Urbanki,

Oli i ja.

23 thoughts on “Samotna matka – wstyd czy bohaterstwo?

  1. Doskonale Cię rozumiem, bo tak samo jak Ty jestem młodą mama (24lata) i sama wychowuję dziecko, też miało być inaczej i będąc w ciąży ukladalam piękne scenariusze, wyszło inaczej Ale w Nas siła trzymaj się Kochana :*

  2. Wstyd może być Tylko i WYŁĄCZNIE tatusiom, którzy uciekli od odpowiedzialnosci, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce i stawić czoła wychowaniu 🙂

  3. Dla mnie jesteś po prostu żałosna, robisz z siebie nie wiadomo kogo, autorytet? próbujesz wmówić sobie że jesteś wzorem na siłę? dla mnie to szkoda dziecka, bo modeling ani opieka dziadka nie zastąpi mu pełnej rodziny…

  4. może i masz rację. Może i jestem żałosna, może nie. Ale to nie jest moja wina, że dziecko nie ma ojca. To właśnie ja i moja rodzina robimy wszystko, aby mały nie odczuł jego braku. Miłego wieczoru.

  5. Znam osobiście ojca dziecka i wiem, że bardzo chciałby zobaczyć swojego synka, chciał już po porodzie ale to Ty na to nie pozwolilas. Nie siebie krzywdzisz tylko synka, którego przecież tak bardzo kochasz. To Ty nie dopuszczasz do niego jego wlasnego ojca. Oli jeszcze tego nie rozumie ale kiedyś zrozumie i co mu wtedy powiesz? Że chciałaś dla niego dobrze? Przecież nie wiesz jakim Patryk byłby ojcem. Na pewno bardzo kocha swojego synka i pęka mu serce że nie może go zobaczyć. Przemyśl to, pozdrawiam 😊

  6. Chyba nie znasz dobrze sytuacji. Jeśli chcesz, wytłumaczę Ci to na moim blogu. Niech wszyscy się dowiedzą prawdy. Otóż, Patryk ani razu nie kontaktowal się ze mną, nie dzwonił, nie pisał – co lepsze. Nie odebrał ani nie odpisywał na moje wiadomości. Zepsuł mi reputację. On i jego rodzina. Zrobili ze mnie najgorsza i wmawiali ludziom, ze to nie jest dziecko Patryka. Gdyby mu zależało nie dziecku tak jak piszesz wystąpił by do sądu i załatwił sprawę od razu aby rozwiać swoje wątpliwości. To ja złożyłam pismo do sądu kiedy Oli miał 9 miesięcy. Wyparł się dziecka. Chciał testów DNA. Oczywiście – zrobiłam. Wynik wyszedł pozytywny. Nadal zero odzewu. Nie wiem kim jesteś, ale widzę że zrobili ci wodę z mózgu, a tak Nie powinno być 🙂 trzymaj się ciepło, Pozdrawiam!

  7. Chciałby zobaczyć swojego syna? To mi poprawiłaś humor na cały dzień 😂 Dosłownie ojciec roku! Oczywiście przyszedł do szpitala ale co z tego skoro już wcześniej zostawił Olę jej reakcja była jak najbardziej normalna. Była po prostu zła miała do tego prawo bo rzekomy tatuś roku już wcześniej ją zostawił w zagrożonej ciąży! A gdzie był jak Ola dała mu prezent na wigilię pisząc ” tatusiu jedź ostrożnie kochamy Cię Oli i Ola „? No właśnie tatusia roku nie było bo miał to wszystko gdzieś. Ale ok dajmy mu kolejną szansę gdzie tatuś roku był przez prawie kolejny rok? No właśnie nie było go! Ale z racji tego że mam dobre serce dajmy mu kolejną szansę! Czy tatuś roku choć raz zapytał się czy Oli czegoś nie potrzebuje? Czy Ola ma pieniądze żeby kupić ubrania? Jedzenie? Pampersy? Czy ma pieniądze na leki? No właśnie nie! Więc się zastanów dziewczyno co piszesz i czy rzeczywiście rzekomo znasz tego tatusia roku. Miał czelność jeszcze twierdzić że to nie jego dziecko i chciał testów którymi jak dla mnie się tylko ośmieszył mało tego chciał testów ale żeby zapłacić za nie to już nie koniecznie bo Ola musiała dołożyć połowę. udaje biedaka w sądzie żeby nie płacić alimentów. Bo tatuś roku co miesiąc musi kupować sobie ubrania!! Mam dwójkę dzieci i w pierwszej kolejności zapewniam im dobry byt a nie sobie ale tatuś roku tego nie rozumie. Do tego wszystkiego chce aby to Ola opłaciła jego adwokata. Wstyd i hańba tato roku. Do tego wszystkiego koleżanko fajnie tak podawać się za anonim? Bądź odważna skoro piszesz takie rzeczy.

  8. Jesteś bardzo dzielna! Nie przejmuj się tymi żenującymi komentarzami! Najważniejsze, że Ty znasz swoją wartość<3 Pozdrawiam:*

  9. Trudny temat, nie wiem czy chciałabym się wypowiadać, bo nie znam sytuacji i mogłabym Cię urazić. Nie wierzę w samotne rodzicielstwo, bo zbyt często nadużywa się go w wielu kontekstach, zwłaszcza, kiedy nie jest prawdą.

  10. Rozumiem. Ja za samotną w sumie się nie uważam, a za kobietę bez faceta. Cieszę się. Że masz pełną rodzinę, ja tego nie mam 🙂

  11. Już pierwsze zdanie sprawiło, że serce mi się ścisnęło. Dwadzieścia lat i ciężki bagaż doświadczeń… Nie tak powinno być. Dwudziestolatki dopiero poznają życie, dopiero zdobywają doświadczenia, a Ty masz ich więcej niż niejedna osoba w moim wieku. Ale masz też malutki skarb <3

Dodaj komentarz